Lekcja prezesa Cato Institute dla prezydenta Polski
Chodzi o ważną lekcję udzieloną przez Teda Galena Carpentera, prezesa prestiżowego Cato Institute w Waszyngtonie, szefa wydziału obrony i polityki zagranicznej oraz autora ośmiu książek dotyczących stosunków międzynarodowych, prezydentowi Polski, Lechowi Kaczyńskiemu. Prezydent Kaczyński wystąpił przed kamerami telewizji TVN24, wyrażając swoje głębokie rozczarowanie z powodu upadku projektu budowy wyrzutni rakiet amerykańskich typu „Tarcza” w Polsce. Stanowisko profesora Carpentera w tej sprawie można znaleźć artykule pod tytułem The Limits of Deterrence (Granice odstraszania) z 3 września 2008 roku.
Tłem obecnej sytuacji międzynarodowej jest gwarantowane obopólne zniszczenie nuklearne Rosji i USA na wypadek konfliktu między tymi państwami. Biorąc to pod uwagę, profesor Carpenter pisze, że gwarancje bezpieczeństwa, obiecywane przez USA 50 państwom, są dokładnie tyle warte, co czeki bez pokrycia. Przypomina to gwarancje dane Polsce w 1939 roku przez Brytyjczyków i Francuzów, które nie spowodowały włączenia się tych państw w akcje przeciwko agresorowi niemieckiemu, który napadł na sojuszniczą Polskę.
Fakt, że USA mają bez porównania większą gospodarkę niż Rosja, traci znaczenie wobec równowagi siły niszczącej ich arsenałów. Poza tym ważną sprawą jest nierówny ciężar gatunkowy sprawy „Tarczy” dla USA i Rosji. Dla Stanów Zjednoczonych posiadanie rakiet w Polsce, o kilka minut lotu pocisku od Moskwy, jest atrakcyjnym manewrem strategicznym, z użyciem polskiego pionka, który można poświęcić w razie grożących mu rosyjskich bomb nuklearnych.
Natomiast dla Rosji szachowanie przez USA rakietami ustawionymi blisko rosyjskich ośrodków dowodzenia i kontroli jest czymś bez porównania bardziej nie do zaakceptowania, niż było dla USA stawianie sowieckich wyrzutni rakiet na Kubie w 1962 roku, gdzie odległość ich od Waszyngtonu była dwa razy większa, niż planowanych wyrzutni „Tarczy” w Polsce od Moskwy.
Obecną sytuację opisał Ryan Lucas z Associated Press, 8 marca 2009 roku, w artykule pod tytułem Polish President: Missile defense should go ahead; Polish President: US decision against missile defense would be unfriendly gesture. (Prezydent Polski twierdzi: należy budować w Polsce wyrzutnie rakiet Tarczy; Polski prezydent twierdzi, że decyzja USA przeciwko budowie wyrzutni rakiet Tarczy byłaby nieprzyjaznym gestem). Tego rodzaju wypowiedzi prezydenta Polski kompromitują go w oczach wszystkich ludzi, rozumiejących obecną grę strategiczną między USA i Rosją.
Prezydent Obama napisał ostatnio do prezydenta Rosji, Dymitra Miedwiediewa, że w zamian za rosyjską pomoc w ograniczaniu programu nuklearnego Iranu, gotów jest zrezygnować z budowy wyrzutni rakiet „Tarcza” w Polsce. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że gdyby Rosjanie zbombardowali Polskę bombami nuklearnymi z powodu potencjalnego zagrożenia Moskwy nuklearnymi pociskami „Tarczy”, Waszyngton w żadnym razie nie użyłby bomb nuklearnych przeciwko Rosji, ponieważ chodzi mu głównie o uniknięcie rosyjskiego ataku nuklearnego na teren USA. Natomiast prezydent Polski całkowicie niepotrzebnie naraża swój kraj, przy okazji zamrażając kontrakty na dostawy polskiej żywności do Rosji, z korzyścią dla innych członków NATO i UE.
Równowaga terroru nuklearnego arsenałów USA i Rosji idzie w parze z tym, jakie znaczenie ma dana sprawa dla każdej z superpotęg nuklearnych. Zachodnia Europa w czasie „zimnej wojny” miała bez porównania większe strategiczne znaczenie dla USA niż dla Sowietów i dlatego wówczas USA były gotowe obrócić Polskę w strefę zatrutą radioaktywnie za pomocą bombardowania nuklearnego, w celu zablokowania dostępu z ZSRR do Europy Zachodniej. W latach 70. XX wieku bronił Polski pułkownik Ryszard Kukliński, uniemożliwiając Sowietom przygotowanie niespodziewanego ataku na Zachód, przez przekazanie CIA kilkudziesięciu tysięcy dokumentów sztabu Paktu Warszawskiego.
Pamiętamy, jak zaciekły syjonista Winston Churchill zdradził Polskę w Teheranie w 1943 roku, a w roku 1944 powiedział Stalinowi, że losy Polski i Polaków mało go obchodzą. Chodziło mu tylko o zachowanie pozorów, o to, by wybory w Polsce znajdującej się pod sowiecką okupacją nie były skandalicznym fałszerstwem, potępionym przez opinię światową i eksponującym zdradę polskiego sojusznika przez jej brytyjskiego sprzymierzeńca.
Obecnie zarówno państwa bałtyckie, jak i Polska, niby zabezpieczone gwarancjami NATO, faktycznie łudzą się, zdaniem profesora Carpentera, ponieważ gwarancje te są blefem, a nie odbiciem faktycznego znaczenia owych państw dla USA. Są prawdziwymi „czekami bez pokrycia”, kompromitującymi polityków, którzy albo naiwnie wierzą w te gwarancje, albo perfidnie wysługują się obcym interesom kosztem własnej ojczyzny.
Niestety, prezydent Kaczyński jest „recydywistą”, ponieważ wcześniej, jako ówczesny minister sprawiedliwości i prokurator generalny, podpisał rozkaz przerwania ekshumacji w Jedwabnem, kiedy chodziło o ustalenie, ile osób zostało tam zamordowanych i w jaki sposób ludzie ci stracili życie. Oszuści z żydowskiego ruchu roszczeniowego, posługując się oszukańczą książką J. T. Grossa Sąsiedzi, sugerowali, że zwłoki tych Żydów, którzy nieśli rozbity pomnik Lenina, zostały pochowane na kirkucie, czyli żydowskim cmentarzu, a nie w stodole, gdzie się faktycznie znalazły po zastrzeleniu tych ludzi przez Niemców. Działo się to podczas niemieckiej okupacji, kiedy broń palna była dla Polaków absolutnie niedostępna, co zresztą potwierdza nawet Gross.
Perfidia Grossa polegała na kłamstwie, mającym na celu niedopuszczenie polskich badaczy medycyny sądowej do ustalenia, że ludzie, którzy nieśli rozbity pomnik Lenina, zostali zastrzeleni przez Niemców w stodole, po wykopaniu przez nich dołu w klepisku. Niemcy użyli około 400 litrów benzyny, żeby stodoła stanęła w ogniu. Ówczesny rabin Warszawy i Łodzi (obecny naczelny rabin Polski) Michael Schudrich skutecznie interweniował u Kaczyńskiego, żeby nie dopuścić do całkowitej kompromitacji oszustów z żydowskiego ruchu roszczeniowego, którzy fałszywie oskarżają Polaków, a jednocześnie bogacą się nieustannie, przejmując sumy odszkodowań np. ze strony banków szwajcarskich dla ofiar holokaustu.
Oszuści z żydowskiego ruchu roszczeniowego przywłaszczają sobie odszkodowania należne żydowskim ofiarom zbrodni niemieckich i wielokrotnie mnożą liczbę żyjących ofiar, jak dowodzi tego profesor Norman Finkelstein, autor książki Holocaust Industry. Autor ten miał przykre doświadczenia w czasie dwudziestu lat pokonywania trudności w uzyskaniu odszkodowania dla swojej matki, byłej więźniarki Auschwitz.
Lekcja profesora Carpentera udzielona prezydentowi Kaczyńskiemu nie powinna nikogo dziwić. Wiadomo z historii, począwszy od starożytności, że słabsze narody nie mogą polegać na obietnicach silniejszych. Przykładem są też doświadczenia Polaków w czasach napoleońskich, kiedy przelewali krew, walcząc pod wodzą Napoleona, który cynicznie kłamał i fałszywie obiecywał, że odbuduje Polskę niepodległą. Podobnie postępują dziś USA, udzielając fałszywych gwarancji bezpieczeństwa Polsce, jak dowodzi profesor Carpenter w swoim artykule The Limits of Deterrance.
Friday, March 13, 2009
Saturday, March 7, 2009
Cimoszewicz nie nadaje się na sekretarza Rady Europy
Cimoszewicz nie nadaje się na sekretarza Rady Europy
Włodzimierz Cimoszewicz jako kandydat na sekretarza generalnego Rady Europy
pos. Antoni Macierewicz (2009-03-06)
Aktualności dnia
słuchajzapisz
Nie sądzę, by ktoś, kto no aktywnie uczestniczył i to w różnych rolach w funkcjonowaniu władzy komunistycznej nadawał się na tego rodzaju funkcję, choć pod względem intelektualnym, kompetencyjnym, doświadczenia urzędniczego ja do pana ministra, marszałka Cimoszewicza żadnych uwag nie mam - skomentował kandydaturę Włodzimierza Cimoszewicza na stanowisko sekretarza generalnego Rady Europy Ludwik Dorn, gość Radia Zet.
Natomiast, no różne role pełnił, natomiast także po 89 r. to nie jest zarzut, że był działaczem formacji postkomunistycznej, ona już obrosła jak gdyby w demokrację, ale bardzo aktywnie, o ile sobie przypominam, także na forum Rady Europy, czyli organizacji powołanej do obrony promowania praw człowieka podejmował działania związane z nie rozliczeniem przeszłości, także zbrodniczej, komunistycznej i dlatego uważam, że to jest zła kandydatura, powiedziałem pod względem poziomu intelektualnego, zdolności analizy, kompetencji, ja tutaj jestem pełen uznania dla pana Cimoszewicza, także na przykład, kiedy był ministrem spraw zagranicznych to niektóre jego działania spotykały się z moją krytyką, a niektóre obiektywnie trzeba było pochwalić.
Ludwik Dorn: : No każdy ma nieco inny, jedni mają ostrzejsze kryteria, ja powtarzam Rada Europy, no która jest organizacją, która zwłaszcza w ostatnich latach no moim zdaniem mocno się pod względem jak gdyby takim intelektualno-symbolicznym spatologizowała, bo kiedyś, ale tu można mieć bardzo różne opinie, jest jednak instytucją symboliczną i związaną z obroną i promocją praw człowieka. Otóż pod tym względem biografia, sposób myślenia, mentalność pana Cimoszewicza, przy jego także zasługach no budzi pewne, z mojego punktu widzenia, pewne wątpliwości, ale oczywiście są tacy, którzy mają inne zdanie, ludzie są różni.
Ludwik Dorn: : No wszystko to, wszystko to zależy od tego którzy policjanci, i którzy wstąpili do służby w jakich latach. Ta pierwsza wersja, że – no którą głosił pan wicepremier Schetyna i minister – iż będzie to wydłużenie czasu emerytalnego, będzie obligatoryjne dla policjantów, którzy wstąpili do służby w 1990 roku i później, moim zdaniem była trudna do obrony także ze względów konstytucyjnych, ponieważ ci, którzy wstępowali, wstępowali ze świadomością, że ustawowo należy się po 15 latach emerytura.
Ludwik Dorn: : A nie, nie, to tutaj ja jestem bardzo gorącym zwolennikiem reformy, która obroni się przed Trybunałem Konstytucyjnym i nie naruszy praw nabytych. I, przynajmniej z tego, co czytałem wczoraj, doszło tam, pan minister, pan premier Schetyna, powiedzmy ciężko poraniony wycofał się na pozycje zgodne z rozumem i zdrowym rozsądkiem, to znaczy to jest ta kwestia tego, że reforma obejmuje tych, którzy przychodzą do służby teraz i powiem szczerze, ja będę niezależnie od tego, co kto będzie mówił, skoro pan premier Schetyna zajął, no poraniony, pozycje zdroworozsądkowe to ja będę wspierał
ik Dorn: : Tak, bo ja już jako minister spraw wewnętrznych obliczyłem, że mniej więcej mam mundurowych w służbie ile mundurowych na emeryturze, to w firmie jest płacenie z ubezpieczeń tylko budżetu i budżet mi się sypie, będą zmiany demograficzne i żaden budżet tego nie wytrzyma, a 15 lat no to właśnie w Europie tylko Polska ma 15. Jest 20, 25, różnie to…
Ludwik Dorn: : Ja, znaczy ja stale mówiłem, przed tym, zanim mnie wyrzucili, jak mnie wyrzucili, kiedy mnie wyrzucili powtarzałem za generałem MacArthurem ja tutaj wrócę, więc ja do PiS wrócę
Włodzimierz Cimoszewicz jako kandydat na sekretarza generalnego Rady Europy
pos. Antoni Macierewicz (2009-03-06)
Aktualności dnia
słuchajzapisz
Nie sądzę, by ktoś, kto no aktywnie uczestniczył i to w różnych rolach w funkcjonowaniu władzy komunistycznej nadawał się na tego rodzaju funkcję, choć pod względem intelektualnym, kompetencyjnym, doświadczenia urzędniczego ja do pana ministra, marszałka Cimoszewicza żadnych uwag nie mam - skomentował kandydaturę Włodzimierza Cimoszewicza na stanowisko sekretarza generalnego Rady Europy Ludwik Dorn, gość Radia Zet.
Natomiast, no różne role pełnił, natomiast także po 89 r. to nie jest zarzut, że był działaczem formacji postkomunistycznej, ona już obrosła jak gdyby w demokrację, ale bardzo aktywnie, o ile sobie przypominam, także na forum Rady Europy, czyli organizacji powołanej do obrony promowania praw człowieka podejmował działania związane z nie rozliczeniem przeszłości, także zbrodniczej, komunistycznej i dlatego uważam, że to jest zła kandydatura, powiedziałem pod względem poziomu intelektualnego, zdolności analizy, kompetencji, ja tutaj jestem pełen uznania dla pana Cimoszewicza, także na przykład, kiedy był ministrem spraw zagranicznych to niektóre jego działania spotykały się z moją krytyką, a niektóre obiektywnie trzeba było pochwalić.
Ludwik Dorn: : No każdy ma nieco inny, jedni mają ostrzejsze kryteria, ja powtarzam Rada Europy, no która jest organizacją, która zwłaszcza w ostatnich latach no moim zdaniem mocno się pod względem jak gdyby takim intelektualno-symbolicznym spatologizowała, bo kiedyś, ale tu można mieć bardzo różne opinie, jest jednak instytucją symboliczną i związaną z obroną i promocją praw człowieka. Otóż pod tym względem biografia, sposób myślenia, mentalność pana Cimoszewicza, przy jego także zasługach no budzi pewne, z mojego punktu widzenia, pewne wątpliwości, ale oczywiście są tacy, którzy mają inne zdanie, ludzie są różni.
Ludwik Dorn: : No wszystko to, wszystko to zależy od tego którzy policjanci, i którzy wstąpili do służby w jakich latach. Ta pierwsza wersja, że – no którą głosił pan wicepremier Schetyna i minister – iż będzie to wydłużenie czasu emerytalnego, będzie obligatoryjne dla policjantów, którzy wstąpili do służby w 1990 roku i później, moim zdaniem była trudna do obrony także ze względów konstytucyjnych, ponieważ ci, którzy wstępowali, wstępowali ze świadomością, że ustawowo należy się po 15 latach emerytura.
Ludwik Dorn: : A nie, nie, to tutaj ja jestem bardzo gorącym zwolennikiem reformy, która obroni się przed Trybunałem Konstytucyjnym i nie naruszy praw nabytych. I, przynajmniej z tego, co czytałem wczoraj, doszło tam, pan minister, pan premier Schetyna, powiedzmy ciężko poraniony wycofał się na pozycje zgodne z rozumem i zdrowym rozsądkiem, to znaczy to jest ta kwestia tego, że reforma obejmuje tych, którzy przychodzą do służby teraz i powiem szczerze, ja będę niezależnie od tego, co kto będzie mówił, skoro pan premier Schetyna zajął, no poraniony, pozycje zdroworozsądkowe to ja będę wspierał
ik Dorn: : Tak, bo ja już jako minister spraw wewnętrznych obliczyłem, że mniej więcej mam mundurowych w służbie ile mundurowych na emeryturze, to w firmie jest płacenie z ubezpieczeń tylko budżetu i budżet mi się sypie, będą zmiany demograficzne i żaden budżet tego nie wytrzyma, a 15 lat no to właśnie w Europie tylko Polska ma 15. Jest 20, 25, różnie to…
Ludwik Dorn: : Ja, znaczy ja stale mówiłem, przed tym, zanim mnie wyrzucili, jak mnie wyrzucili, kiedy mnie wyrzucili powtarzałem za generałem MacArthurem ja tutaj wrócę, więc ja do PiS wrócę
Sunday, March 1, 2009
Ron Paul: They're Working On A One World Government!Ron Paul "The Federal Reserve Is the Culprit!
Ron Paul: They're Working On A One World Government!Ron Paul "The Federal Reserve Is the Culprit!
Ron Paul "The Federal Reserve Is the Culprit!
Ron Paul "The Federal Reserve Is the Culprit!
Saturday, February 28, 2009
Kresy Poland Genocide of the Polish people Podolskie ludobójstwo UPA Łącznie zamordowano a wsie zrównano z ziemią.
Kresy Poland Genocide of the Polish people Podolskie ludobójstwo UPA Łącznie zamordowano a wsie zrównano z ziemią.
Ks. Isakowicz-Zaleski apeluje o uczczenie pamięci Polaków pomordowanych "w latach 1939-1947 przez faszystów z OUN-UPA"
Czym dla kresowych Żydów była zagłada gett we Lwowie i Buczaczu, tym dla tamtejszych Polaków było ludobójstwo dokonane w Hucie Pieniackiej i wielu innych wsiach na Tarnopolszczyźnie
Gdy w 1941 r. wojska niemieckie wkraczały do Małopolski Wschodniej, były entuzjastycznie witane przez nacjonalistów ukraińskich. Na lwowskich ulicach maszerującym oddziałom rzucano kwiaty, a na budynkach wieszano flagi z tryzubem. Radość była tym większa, że do miasta wkroczyły także bataliony ukraińskich najemników. One to, wsparte ochoczo przez młodzież ukraińską, dokonały krwawych pogromów Żydów. Wprawdzie nowi okupanci aresztowali Stepana Banderę i jego samozwańczy rząd, ale kolaboracja z najeźdźcami przybierała coraz to inne formy. Jedną z nich było utworzenie 14 Dywizji SS "Galizien". Inauguracja odbyła się 28 kwietnia 1943 r. w greckokatolickiej katedrze św. Jura we Lwowie. Za zgodą metropolity Andrzeja Szeptyckiego uroczyste nabożeństwo oprawił bp Josyf Slipyj (późniejszy kardynał). Kazanie gloryfikujące nacjonalizm wygłosił ks. Wasyl Łaba, którego, jak i dwunastu innych księży unickich, metropolita oddelegował do SS jako kapelana. Werbunek przebiegał sprawnie. W szeregi dywizji chciało wstąpić aż 80 tys. młodych Ukraińców, z których przyjęto tylko kilkanaście tysięcy. Reszta zasiliła inne jednostki kolaboranckie, głównie policyjne, które wzięły czynny udział w zagładzie Żydów, a także w pacyfikacji polskich wsi, np. na Kielecczyźnie i Zamojszczyźnie.
Dywizja SS "Galizien" szkoliła się w różnych częściach Polski, w tym na poligonie pod Dębicą. Wydzielone z niej pułki o numerach 4 i 5 wysłane zostały na Tarnopolszczyznę, gdzie współpracując ściśle z UPA, wzięły udział w ludobójstwie Polaków. Pułki te, świetnie uzbrojone w broń maszynową, moździerze i armaty, nie walczyły bynajmniej z Armią Czerwoną czy partyzantką sowiecką, ale realizując obłąkane plany banderowców, wyrzynały całe wsie polskie, których na tych terenach było stosunkowo dużo. Najemnicy ukraińscy odznaczali się przy tym takim okrucieństwem, jakiego nie stosowali nawet Niemcy czy Rosjanie. Zimą i wiosną 1944 r. wymordowali wiele tysięcy osób, głównie kobiet, starców i dzieci.
Symbolem tej fazy ludobójstwa stała się zagłada Huty Pieniackiej - osady czysto polskiej. W czasie wojny miała ona zorganizowaną samoobronę, więc Polacy z Wołynia chronili się tutaj. Samoobrona ta 23 lutego 1944 r. odparła pierwszy napad Ukraińców. Kolejny nastąpił 28 lutego. Na podstawie relacji świadków IPN opracował następujący przebieg wydarzeń: "Po ostrzelaniu wsi do Huty Pieniackiej wkroczyli żołnierze SS Galizien i grupy cywilów narodowości ukraińskiej. Strzelali do mieszkańców, którzy próbowali uciekać. Dowodził nimi oficer niemiecki w stopniu kapitana. Pozostałych mieszkańców wyprowadzono z domów i grupami doprowadzono do kościoła. Odbywało się to w bardzo brutalny sposób, np.: siedemdziesięcioletniej Rozalii Sołtys bagnetem rozpruto brzuch, innej kobiecie wyrwano z objęć noworodka i rzucono nim o mur, zastrzelono rodzącą kobietę. Spośród doprowadzonych do kościoła osób około dwudziestu udało się ukryć w piwnicy oraz na wieży kościelnej. One przeżyły. W kościele, gdy rozeszła się wieść, że jest zaminowany i zostanie wysadzony w powietrze, działy się dantejskie sceny. Ludzie chcieli wydostać się na zewnątrz, w obłędnym strachu, nie panując nad swoim zachowaniem. Kościół jednak był chroniony bardzo solidnymi drzwiami.
Do kościoła wciąż doprowadzano kolejnych ludzi, inni ginęli na terenie wsi. Każdy dom i zabudowanie gospodarcze, po wcześniejszym ostrzelaniu, były plądrowane i grabione przez przybyłych razem z oddziałem SS Galizien cywilnych Ukraińców, którzy zabierali wszelkie przedstawiające jakąkolwiek wartość przedmioty, żywność, bydło, drób, trzodę chlewną itp. Zrabowany dobytek ładowano na podwody, zorganizowane przez oddział dywizji w drodze do Huty Pieniackiej z Ukraińców, mieszkańców wsi położonych na trasie jego pochodu. Dowódcę samoobrony wsi, doprowadzonego na plac przed kościołem, oblano płynem łatwopalnym i żywcem spalono. Wcześniej zbrodniarze z SS Galizien zamordowali w mieszkaniu jego żonę i córkę oraz trzy ukrywające się u nich Żydówki. W godzinach popołudniowych rozpoczęto wyprowadzać z kościoła kilkudziesięcioosobowe grupy, które kierowano do stodół i drewnianych zabudowań gospodarczych. Po wpędzeniu do nich ludzi obiekty te ostrzeliwano z broni maszynowej, a następnie po oblaniu płynem łatwopalnym podpalono. W tej sytuacji "szczęśliwy" los spotkał tych, którzy zginęli od kul, większość bowiem uwięzionych spłonęła żywcem. Akcja pacyfikacyjna w Hucie Pieniackiej zakończyła się około godziny 17, gdy pijani sprawcy ze zrabowanym dobytkiem, śpiewając opuścili wieś".
Łącznie zamordowano ok. 1200 osób, a wieś zrównano z ziemią. Sprawcy nigdy nie zostali ukarani, a wielu z nich do dziś żyje spokojnie w Kanadzie i Wielkiej Brytanii. Nazwy wioski zaś trudno szukać w podręcznikach polskich i ukraińskich. 26 i 28 bm. odbędą się uroczystości ku czci pomordowanych w Warszawie, Babicach i Głubczycach, o czym pisałem tydzień temu. O tragedii Kresów mówić będę na spotkaniach, które odbędą się 3 marca o g. 17 w Centrum Kultury, ul. Armii Krajowej 1 w Lubinie (Dolny Śląsk), 4 marca w Szczecinie: o g. 16 w Książnicy Pomorskiej, ul. Podgórna, o g. 18.30 w auli I LO, ul. Piastów 12, i o g. 21 u księży chrystusowców, ul. Bogurodzicy 3. Z kolei 5 marca w Żarach (ziemia lubuska): g. 13 w Ratuszu Miejskim i o g. 16.30 w Miejskim Domu Kultury.
ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Prosze o podawanie nowych informacji i zdjec
Alex Bajan
Polish American
RAQport Inc.
2004 North Monroe Street
Arlington Virginia 22207
Washington DC Area
USA
TEL: 703-528-0114
TEL2: 703-652-0993
FAX: 202-318-4021
EMAIL: office@raqport.com
or alex@raqport.com
WEB SITE: http://raqport.com
Ks. Isakowicz-Zaleski apeluje o uczczenie pamięci Polaków pomordowanych "w latach 1939-1947 przez faszystów z OUN-UPA"
Czym dla kresowych Żydów była zagłada gett we Lwowie i Buczaczu, tym dla tamtejszych Polaków było ludobójstwo dokonane w Hucie Pieniackiej i wielu innych wsiach na Tarnopolszczyźnie
Gdy w 1941 r. wojska niemieckie wkraczały do Małopolski Wschodniej, były entuzjastycznie witane przez nacjonalistów ukraińskich. Na lwowskich ulicach maszerującym oddziałom rzucano kwiaty, a na budynkach wieszano flagi z tryzubem. Radość była tym większa, że do miasta wkroczyły także bataliony ukraińskich najemników. One to, wsparte ochoczo przez młodzież ukraińską, dokonały krwawych pogromów Żydów. Wprawdzie nowi okupanci aresztowali Stepana Banderę i jego samozwańczy rząd, ale kolaboracja z najeźdźcami przybierała coraz to inne formy. Jedną z nich było utworzenie 14 Dywizji SS "Galizien". Inauguracja odbyła się 28 kwietnia 1943 r. w greckokatolickiej katedrze św. Jura we Lwowie. Za zgodą metropolity Andrzeja Szeptyckiego uroczyste nabożeństwo oprawił bp Josyf Slipyj (późniejszy kardynał). Kazanie gloryfikujące nacjonalizm wygłosił ks. Wasyl Łaba, którego, jak i dwunastu innych księży unickich, metropolita oddelegował do SS jako kapelana. Werbunek przebiegał sprawnie. W szeregi dywizji chciało wstąpić aż 80 tys. młodych Ukraińców, z których przyjęto tylko kilkanaście tysięcy. Reszta zasiliła inne jednostki kolaboranckie, głównie policyjne, które wzięły czynny udział w zagładzie Żydów, a także w pacyfikacji polskich wsi, np. na Kielecczyźnie i Zamojszczyźnie.
Dywizja SS "Galizien" szkoliła się w różnych częściach Polski, w tym na poligonie pod Dębicą. Wydzielone z niej pułki o numerach 4 i 5 wysłane zostały na Tarnopolszczyznę, gdzie współpracując ściśle z UPA, wzięły udział w ludobójstwie Polaków. Pułki te, świetnie uzbrojone w broń maszynową, moździerze i armaty, nie walczyły bynajmniej z Armią Czerwoną czy partyzantką sowiecką, ale realizując obłąkane plany banderowców, wyrzynały całe wsie polskie, których na tych terenach było stosunkowo dużo. Najemnicy ukraińscy odznaczali się przy tym takim okrucieństwem, jakiego nie stosowali nawet Niemcy czy Rosjanie. Zimą i wiosną 1944 r. wymordowali wiele tysięcy osób, głównie kobiet, starców i dzieci.
Symbolem tej fazy ludobójstwa stała się zagłada Huty Pieniackiej - osady czysto polskiej. W czasie wojny miała ona zorganizowaną samoobronę, więc Polacy z Wołynia chronili się tutaj. Samoobrona ta 23 lutego 1944 r. odparła pierwszy napad Ukraińców. Kolejny nastąpił 28 lutego. Na podstawie relacji świadków IPN opracował następujący przebieg wydarzeń: "Po ostrzelaniu wsi do Huty Pieniackiej wkroczyli żołnierze SS Galizien i grupy cywilów narodowości ukraińskiej. Strzelali do mieszkańców, którzy próbowali uciekać. Dowodził nimi oficer niemiecki w stopniu kapitana. Pozostałych mieszkańców wyprowadzono z domów i grupami doprowadzono do kościoła. Odbywało się to w bardzo brutalny sposób, np.: siedemdziesięcioletniej Rozalii Sołtys bagnetem rozpruto brzuch, innej kobiecie wyrwano z objęć noworodka i rzucono nim o mur, zastrzelono rodzącą kobietę. Spośród doprowadzonych do kościoła osób około dwudziestu udało się ukryć w piwnicy oraz na wieży kościelnej. One przeżyły. W kościele, gdy rozeszła się wieść, że jest zaminowany i zostanie wysadzony w powietrze, działy się dantejskie sceny. Ludzie chcieli wydostać się na zewnątrz, w obłędnym strachu, nie panując nad swoim zachowaniem. Kościół jednak był chroniony bardzo solidnymi drzwiami.
Do kościoła wciąż doprowadzano kolejnych ludzi, inni ginęli na terenie wsi. Każdy dom i zabudowanie gospodarcze, po wcześniejszym ostrzelaniu, były plądrowane i grabione przez przybyłych razem z oddziałem SS Galizien cywilnych Ukraińców, którzy zabierali wszelkie przedstawiające jakąkolwiek wartość przedmioty, żywność, bydło, drób, trzodę chlewną itp. Zrabowany dobytek ładowano na podwody, zorganizowane przez oddział dywizji w drodze do Huty Pieniackiej z Ukraińców, mieszkańców wsi położonych na trasie jego pochodu. Dowódcę samoobrony wsi, doprowadzonego na plac przed kościołem, oblano płynem łatwopalnym i żywcem spalono. Wcześniej zbrodniarze z SS Galizien zamordowali w mieszkaniu jego żonę i córkę oraz trzy ukrywające się u nich Żydówki. W godzinach popołudniowych rozpoczęto wyprowadzać z kościoła kilkudziesięcioosobowe grupy, które kierowano do stodół i drewnianych zabudowań gospodarczych. Po wpędzeniu do nich ludzi obiekty te ostrzeliwano z broni maszynowej, a następnie po oblaniu płynem łatwopalnym podpalono. W tej sytuacji "szczęśliwy" los spotkał tych, którzy zginęli od kul, większość bowiem uwięzionych spłonęła żywcem. Akcja pacyfikacyjna w Hucie Pieniackiej zakończyła się około godziny 17, gdy pijani sprawcy ze zrabowanym dobytkiem, śpiewając opuścili wieś".
Łącznie zamordowano ok. 1200 osób, a wieś zrównano z ziemią. Sprawcy nigdy nie zostali ukarani, a wielu z nich do dziś żyje spokojnie w Kanadzie i Wielkiej Brytanii. Nazwy wioski zaś trudno szukać w podręcznikach polskich i ukraińskich. 26 i 28 bm. odbędą się uroczystości ku czci pomordowanych w Warszawie, Babicach i Głubczycach, o czym pisałem tydzień temu. O tragedii Kresów mówić będę na spotkaniach, które odbędą się 3 marca o g. 17 w Centrum Kultury, ul. Armii Krajowej 1 w Lubinie (Dolny Śląsk), 4 marca w Szczecinie: o g. 16 w Książnicy Pomorskiej, ul. Podgórna, o g. 18.30 w auli I LO, ul. Piastów 12, i o g. 21 u księży chrystusowców, ul. Bogurodzicy 3. Z kolei 5 marca w Żarach (ziemia lubuska): g. 13 w Ratuszu Miejskim i o g. 16.30 w Miejskim Domu Kultury.
ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Prosze o podawanie nowych informacji i zdjec
Alex Bajan
Polish American
RAQport Inc.
2004 North Monroe Street
Arlington Virginia 22207
Washington DC Area
USA
TEL: 703-528-0114
TEL2: 703-652-0993
FAX: 202-318-4021
EMAIL: office@raqport.com
or alex@raqport.com
WEB SITE: http://raqport.com
Sunday, February 15, 2009
This is my Professor From China for Poland China Trade 2009 must see
This is my Professor From China for Poland China Trade 2009 must see
Alex Lech Bajan
RAQport Inc.
2004 North Monroe Street
Arlington Virginia 22207
Washington DC Area
USA
TEL: 703-528-0114
TEL2: 703-652-0993
sms: 703-485-6619
EMAIL: polonia@raqport.com
WEB SITE: http://raqport.com
New Centos BluQuartz Virtualization and Cluster Web Servers
Alex Lech Bajan
RAQport Inc.
2004 North Monroe Street
Arlington Virginia 22207
Washington DC Area
USA
TEL: 703-528-0114
TEL2: 703-652-0993
sms: 703-485-6619
EMAIL: polonia@raqport.com
WEB SITE: http://raqport.com
New Centos BluQuartz Virtualization and Cluster Web Servers
Masonerka żydowska Bn Br usuwa nasz krzyż ze Żwirowiska
Masonerka żydowska Bn Br usuwa nasz krzyż ze Żwirowiska
cz1/part1
Masonerka żydowska usuwa nasz krzyż ze Żwirowiska cz.2 [kazanie
O możliwości przeniesienia papieskiego krzyża, stojącego na Żwirowisku, nieopodal byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz w Oświęcimiu donosi belgijski dziennik "La Libre Belgique".
żródło KAI (rk /a.)
http://ekai.pl/serwis/?MID=16854
-----------------------
Dziś po 10 latach organizacje żydowskie znowu atakują Polaków w imię tzw. "dialogu"
Nakazy jak poprzednio tak i tym razem przyszły z Belgii od organizacji "Sauvegarde d`Auschwitz"
i szefa organizacji żydowskich Lazarda Pereza.
Judajczykowie znowu atakują chrześcijan, chcą usunąć nasz krzyż,
a ofiarami masowych mordów w Oświęcimiu uczynić tylko Żydów.
Do takich celów powołanych zostało wiele organizacji,
stawiających sobie za cel wynarodowienie Polaków, zniszczenie tradycji chrześcijańskich,
zapłatę gigantycznego i nienależnego haraczu oraz budowę "Judeopolonii" na terenie Polski.
Warto wiedzieć, że 9 września 2007 w Polsce reaktywowaną masońską lożę B'nai B'rith
czyli Zakon Synów Przymierza.
Siedziba B'nai B'rith mieści się w Warszawie.
cz1/part1
Masonerka żydowska usuwa nasz krzyż ze Żwirowiska cz.2 [kazanie
O możliwości przeniesienia papieskiego krzyża, stojącego na Żwirowisku, nieopodal byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz w Oświęcimiu donosi belgijski dziennik "La Libre Belgique".
żródło KAI (rk /a.)
http://ekai.pl/serwis/?MID=16854
-----------------------
Dziś po 10 latach organizacje żydowskie znowu atakują Polaków w imię tzw. "dialogu"
Nakazy jak poprzednio tak i tym razem przyszły z Belgii od organizacji "Sauvegarde d`Auschwitz"
i szefa organizacji żydowskich Lazarda Pereza.
Judajczykowie znowu atakują chrześcijan, chcą usunąć nasz krzyż,
a ofiarami masowych mordów w Oświęcimiu uczynić tylko Żydów.
Do takich celów powołanych zostało wiele organizacji,
stawiających sobie za cel wynarodowienie Polaków, zniszczenie tradycji chrześcijańskich,
zapłatę gigantycznego i nienależnego haraczu oraz budowę "Judeopolonii" na terenie Polski.
Warto wiedzieć, że 9 września 2007 w Polsce reaktywowaną masońską lożę B'nai B'rith
czyli Zakon Synów Przymierza.
Siedziba B'nai B'rith mieści się w Warszawie.
Komunikat o. dyr. Tadeusza Rydzyka w sprawie geotermii w Polsce naszej narodowej
Komunikat o. dyr. Tadeusza Rydzyka w sprawie geotermii w Polsce naszej narodowej

Podwyżki spowodowane kryzysem gospodarczym
prof Andrzej Kaźmierczak (2009-02-13)
Aktualności dnia
słuchajzapisz
Kochani!
Wszystkich przyjaciół solidarnych z nami w naszej posłudze Prawdzie, Ewangelii, wszystkich rodaków, którzy interesują się sprawą odwiertów badawczo-odkrywczych w Toruniu informujemy, że rozpoczynamy teraz tzw. kwasowanie na głębokości 2 tys. 920 metrów. Woda gorąca, o temperaturze ponad 82 st. C, jest. Zobaczymy tylko, czy to wystarczająca ilość. Wyżej jest woda o temperaturze 65 do 70 st. Celsjusza. Jest jej bardzo dużo. Możemy mieć nawet do 500 metrów sześciennych na godzinę. 80 procent Polski leży na takich gorących źródłach, Polska jest bogata różnymi złożami w naszej ziemi. Ukrywali to kiedyś komuniści. Trzeba tylko jednoczyć się w dobrym, gdy systematycznie i celowo jesteśmy jako Naród atomizowani i antagonizowani. Tym bardziej wierni Chrystusowi jak wszyscy wielcy Polacy w przeszłości jednoczmy się w dobrym, bądźmy sobie wzajemnie życzliwi, czyńmy wszystko, byśmy byli jedno w Prawdzie i budowaniu wspólnego dobra.
Po zakończeniu tego odwiertu powinniśmy zaraz przystąpić do następnego. Mamy jednak jeden bardzo poważny problem - zapłacenie za to. A problem zrobił nam nie kto inny, tylko ten rząd. Jak mówią nam specjaliści, znawcy, nawet w czasach komunistycznych badania geologiczne opłacał rząd. To, co powinien w Polsce robić rząd, robią teraz zwykli zakonnicy. A co robi rząd? Oni nawet z funduszy unijnych 67 mld euro wzięli dotąd tylko około 0,3 proc., to jest 866 milionów. Ale innym, w tym Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej, odebrali dotacje. Słyszymy, że ten, kto odebrał nam dotacje na odwierty badawcze - Stanisław Gawłowski - ma zostać, chyba w nagrodę, ministrem ochrony środowiska. A minister Schetyna na dodatek zabronił na to zbiórki publicznej. W tym samym czasie pozwolił na zbiórkę publiczną Owsiakowi. Za to, jak mówią nam europosłowie, w Polsce ma być najdroższa energia. Możemy pytać, w jakiej rzeczywistości żyjemy? Dlaczego nie robiący nic sami, innym przeszkadzają, by coś dla Polski zrobić. Kochani, tym bardziej Bóg zapłać za wspieranie w działaniach i pomoc Fundacji "Lux Veritatis", która robi te odwierty, Radiu Maryja, uczelni, Telewizji Trwam. Zachęcamy też wszystkich, uczcie się, jak pozyskiwać fundusze z Unii Europejskiej. Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej prowadzi takie jednosemestralne studia, jak pozyskiwać te fundusze. Polska wpłaciła do Unii już bardzo dużo. W lutym zaczynamy następne takie studia. Pytajcie o nie w godzinach i dniach urzędowania pod numerem telefonu (056) 610 71 20.
Bóg zapłać za modlitwę, za życzliwość, za współpracę. I nie dajmy się jako Naród atomizować i antagonizować. Bądźmy jedno w całej Prawdzie. Uczy nas tego Pan Jezus.
Konta bankowe Radia Maryja
Konta złotówkowe
- PKO BP S.A. II/O Toruń
nr 69 1020 5011 0000 9602 0012 9130
- Bank Pocztowy S.A. O/Toruń
nr 77 1320 1120 2565 1113 2000 0003
z dopiskiem: "Dar na cele kultu religijnego"
Konta walutowe
EUR - PKO BP S.A. II/O Toruń
ul. Grudziądzka 4, 87-100 Toruń
nr 65 1020 5011 0000 9602 0105 7298
Funty GBP - PKO BP S.A. II/O Toruń
ul. Grudziądzka 4, 87-100 Toruń
nr 08 1020 5011 0000 9502 0105 7306
Dolary USD - PKO BP S.A. II/O Toruń
ul. Grudziądzka 4, 87-100 Toruń
nr 13 1020 5011 0000 9302 0105 7314
(Ofiarodawcy spoza Polski przed numerem konta winni dopisać symbol PL, a po numerze: SWIFT - BPKOPLPW)
Konto w USA
RADIO MARYJA, P.O. BOX 39565
CHICAGO, IL 60639-0565
Konto w Kanadzie
St. Stanislaus - St. Casimir's Polish Parishes - Credit Union Limited
40 John St., Oakville, ONT L6K 1G8
Numer konta: 84920

Podwyżki spowodowane kryzysem gospodarczym
prof Andrzej Kaźmierczak (2009-02-13)
Aktualności dnia
słuchajzapisz
Kochani!
Wszystkich przyjaciół solidarnych z nami w naszej posłudze Prawdzie, Ewangelii, wszystkich rodaków, którzy interesują się sprawą odwiertów badawczo-odkrywczych w Toruniu informujemy, że rozpoczynamy teraz tzw. kwasowanie na głębokości 2 tys. 920 metrów. Woda gorąca, o temperaturze ponad 82 st. C, jest. Zobaczymy tylko, czy to wystarczająca ilość. Wyżej jest woda o temperaturze 65 do 70 st. Celsjusza. Jest jej bardzo dużo. Możemy mieć nawet do 500 metrów sześciennych na godzinę. 80 procent Polski leży na takich gorących źródłach, Polska jest bogata różnymi złożami w naszej ziemi. Ukrywali to kiedyś komuniści. Trzeba tylko jednoczyć się w dobrym, gdy systematycznie i celowo jesteśmy jako Naród atomizowani i antagonizowani. Tym bardziej wierni Chrystusowi jak wszyscy wielcy Polacy w przeszłości jednoczmy się w dobrym, bądźmy sobie wzajemnie życzliwi, czyńmy wszystko, byśmy byli jedno w Prawdzie i budowaniu wspólnego dobra.
Po zakończeniu tego odwiertu powinniśmy zaraz przystąpić do następnego. Mamy jednak jeden bardzo poważny problem - zapłacenie za to. A problem zrobił nam nie kto inny, tylko ten rząd. Jak mówią nam specjaliści, znawcy, nawet w czasach komunistycznych badania geologiczne opłacał rząd. To, co powinien w Polsce robić rząd, robią teraz zwykli zakonnicy. A co robi rząd? Oni nawet z funduszy unijnych 67 mld euro wzięli dotąd tylko około 0,3 proc., to jest 866 milionów. Ale innym, w tym Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej, odebrali dotacje. Słyszymy, że ten, kto odebrał nam dotacje na odwierty badawcze - Stanisław Gawłowski - ma zostać, chyba w nagrodę, ministrem ochrony środowiska. A minister Schetyna na dodatek zabronił na to zbiórki publicznej. W tym samym czasie pozwolił na zbiórkę publiczną Owsiakowi. Za to, jak mówią nam europosłowie, w Polsce ma być najdroższa energia. Możemy pytać, w jakiej rzeczywistości żyjemy? Dlaczego nie robiący nic sami, innym przeszkadzają, by coś dla Polski zrobić. Kochani, tym bardziej Bóg zapłać za wspieranie w działaniach i pomoc Fundacji "Lux Veritatis", która robi te odwierty, Radiu Maryja, uczelni, Telewizji Trwam. Zachęcamy też wszystkich, uczcie się, jak pozyskiwać fundusze z Unii Europejskiej. Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej prowadzi takie jednosemestralne studia, jak pozyskiwać te fundusze. Polska wpłaciła do Unii już bardzo dużo. W lutym zaczynamy następne takie studia. Pytajcie o nie w godzinach i dniach urzędowania pod numerem telefonu (056) 610 71 20.
Bóg zapłać za modlitwę, za życzliwość, za współpracę. I nie dajmy się jako Naród atomizować i antagonizować. Bądźmy jedno w całej Prawdzie. Uczy nas tego Pan Jezus.
Konta bankowe Radia Maryja
Konta złotówkowe
- PKO BP S.A. II/O Toruń
nr 69 1020 5011 0000 9602 0012 9130
- Bank Pocztowy S.A. O/Toruń
nr 77 1320 1120 2565 1113 2000 0003
z dopiskiem: "Dar na cele kultu religijnego"
Konta walutowe
EUR - PKO BP S.A. II/O Toruń
ul. Grudziądzka 4, 87-100 Toruń
nr 65 1020 5011 0000 9602 0105 7298
Funty GBP - PKO BP S.A. II/O Toruń
ul. Grudziądzka 4, 87-100 Toruń
nr 08 1020 5011 0000 9502 0105 7306
Dolary USD - PKO BP S.A. II/O Toruń
ul. Grudziądzka 4, 87-100 Toruń
nr 13 1020 5011 0000 9302 0105 7314
(Ofiarodawcy spoza Polski przed numerem konta winni dopisać symbol PL, a po numerze: SWIFT - BPKOPLPW)
Konto w USA
RADIO MARYJA, P.O. BOX 39565
CHICAGO, IL 60639-0565
Konto w Kanadzie
St. Stanislaus - St. Casimir's Polish Parishes - Credit Union Limited
40 John St., Oakville, ONT L6K 1G8
Numer konta: 84920
Subscribe to:
Posts (Atom)